piątek, 15 sierpnia 2014

W innym wydaniu

Witam!
W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić Wam inną odsłonę zdjęć w stylizacji z poprzedniej notki. Poniższe fotografie trochę przerobiłam i do ich wykonania potrzebna mi była oprócz oczywiście aparatu i niezastąpionego fotografa zwykła gazeta. Mam nadzieję, że ta mała rzecz dodała zdjęciom pewnego klimatu. Co sądzicie o fotografiach? Podobają się Wam?    






Pobyt na wyspie Greckiej mogę zaliczyć jak najbardziej do udanych. W następnym artykule  opublikuję zdjęcia, napiszę krótką relację i może dodam mały bonus.   
Do napisania!

czwartek, 31 lipca 2014

Groszki górą!

Witam wszystkich ciepło w dzisiejszy słoneczny dzień!
Otóż w tej notce chciałabym wypowiedzieć się co sądzę o wzorze groszek na ubraniach. 
Groszki w modzie mieszkają praktycznie od zawsze. Ten uroczy wzór mający w sobie coś z retro jest przede wszystkim bardzo dziewczęcy. Motyw można nosić nie zważając na wiek, gdyż według mnie groszki odejmują lat. Mi przede wszystkim kojarzą się ze spódniczką myszki minnie. 

 Stwierdziłam, że w mojej szafie także nie może zabraknąć tego ponadczasowego motywu. W dzisiejszym zestawie pokazuję Wam moją uroczą, białą koszulę w czarne grochy. Kiedy zobaczyłam ją w jednej z większych sieciówek (H&M) uznałam, że muszę ją zakupić. Na poniższych zdjęciach mam także moją niezastąpioną czarną spódnicę lekko za kolano i klasyczny czarny kapelusz również z H&M. 











Zdjęcia wykonała Daria (http://watashikirei.blogspot.com/)

A Wy co sądzicie o tym wzorze?

Na koniec chciałabym wszystkich poinformować, że zaktualizowałam jeden z gadżetów po prawej stronie. Dzięki czemu możecie odwiedzić inne strony, na których aktywnie działam między innymi tumblr, instagram. Zapraszam do obserwowania, abyście mogli być na bieżąco. 

PS: W niedzielę lecę do Grecji na Kretę, ale postaram się napisać posta, aby dodał się on podczas mojej nieobecności. Po powrocie możecie spodziewać się dużej ilości zdjęć ze słonecznej Grecji. 

poniedziałek, 21 lipca 2014

Kwiatki we włosach...



Motyw kwiatów we włosach jest jednym z hitów tego lata. Taki mały akcent pozwala na stworzenie fryzury rodem z pierwszych stron kolorowych gazet. Kwiaty prawdziwe, a może jednak sztuczne. Wiadome, że te pierwsze o wiele ładniej wyglądają, ale za to szybko mogą zwiędnąć. Z tego powodu uważam, że lepiej zainwestować w sztuczne kwiaty. Wyglądają one trochę gorzej, ale  pozostaną na dłużej i są jednorazowym wydatkiem.
    






Na zdjęciach możecie dostrzec mój "roboczy strój", który jest chyba najwygodniejszym zestawem jaki zawiera moja skromna szafa.

A Wy co sądzicie o motywie kwiatów we włosach?
Podoba Wam się taka ozdoba czy może niekoniecznie?

czwartek, 17 lipca 2014

Domowa kawa mrożona

Serwus!
Chyba większość osób uwielbia kawę, taką mrożoną, gorącą, czarną, białą czy może latte. Każdy może znaleźć coś dla siebie. Ja za to niezmiernie przepadam za pewną kawą mrożoną, nazywaną frappuccino karmelowe. Z tego właśnie powodu postanowiłam spróbować zrobić ją w domu. Niestety przesadziłam lekko z masą karmelową i kawa wyszła nieco za słodka jak dla mnie, jednak po niewielkim zmodyfikowaniu prostego przepisu frappe smakuje świetnie. Oczywiście wersja homemade jest o wiele tańsza, a nie gorsza od oryginalnej ze Starbucks'a o czym możecie się sami przekonać.  

WSPOMNIANY PROSTY PRZEPIS!
Składniki na trzy szklanki ok 200 ml:
- 4 łyżki kawy instant zaparzone w pół szklanki wody
- półtora szklanki lodów waniliowych 
- 2 szklanki lodu 
- 3 łyżki masy karmelowej z puszki   
    Kawę należy zaparzyć i schłodzić do temperatury lodówkowej. Zmiksować blenderem z resztą, aby składniki się połączyły, a lód pokruszył. Można podawać z bita śmietaną. 

     




     

    sobota, 12 lipca 2014

    Jak dodać kilka centymetrów do swojego wzrostu?

    
    Witam wszystkich zainteresowanych dzisiejszą notką!
     
    Bycie posiadaczką niskiego wzrostu nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie wydaje mi się, że niskie dziewczyny są delikatniejsze, słodsze i nie muszą bać się zakładać wysokich szpilek. Czasami jednak chcą wyglądać na wyższe, dlatego chciałabym przedstawić Wam kilka sposobów. Uwierzcie mi, że poprzez noszenie odpowiednich ubrań czy obuwia możecie dodać sobie kilku centymetrów.
     
    Czas na wspomniane triki:
    1. Ubrania z wysokim stanem.                                                                                                  Niezależnie czy są to spodnie, szorty, dżinsowe czy może materiałowe wydłużają one twoje nogi, ale także sylwetkę. Ja lubię nosić je do prostych, jednokolorowych t-shirt'ów włożonych w środek.   
    2. Obuwia na koturnie lub niskiej platformie.                                                                            Myślę, że buty na koturnie są o wiele wygodniejsze od typowych szpilek. Ja osobiście nie przepadam za tego typu obuwiem, dlatego tego lata postawiłam na sandały na podwyższeniu przypominające japońskie okobo. Radzę unikać butów do połowy łydki. 
    3. Spódnice i sukienki maxi na pewno dodadzą Ci kilku centymetrów.
    4. Unikaj rzeczy za dużych tak zwanych oversize, gdyż sylwetka wygląda wtedy masywniej.  
    
    







     
    W dzisiejszym zestawie i ja (prawie 160 cm wzrostu) postawiłam na dżinsowe spodenki z wysokim stanem. Według mnie są one wygodne i świetnie wyglądają w połączeniu z prostymi bluzkami. Stylizację dopełnia biały plecak, z którym nie rozstaję się ani na chwilę.
    
      
    A Wy korzystacie z przedstawionych sposobów? 

    środa, 9 lipca 2014

    Bo uśmiech to podstawa!

    Hej wszystkim!
    
    Dzisiaj przychodzę do Was z dość nietypową notką, bo nie będzie to tym razem post ze stylizacją. Napiszę dzisiaj o tak prostej rzeczy jaką jest uśmiech. Do napisania takiej notki natchnęło mnie niedawno, kiedy wracałam do domu autobusem i obserwowałam przechodniów. Każdy z nich był zmartwiony, przybity, a na jego twarzy zero nawet małego uśmiechu. No ale cóż Polacy mają chyba to do siebie, że nie lubią się uśmiechać i nie potrafią cieszyć się z drobnostek.

      Dlaczego warto się uśmiechać?

     
    -spojrzysz na życie pozytywnie
    Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że częste uśmiechanie się poprawia samopoczucie. Powoduje większe zadowolenie z życia, pracy i optymizm na przyszłość. Niekiedy może wystarczyć podniesienie kącików ust by poprawić swój humor.  

    -zyskasz nowych znajomych
    Nikt nie lubi przebywać z ponurakami i ludźmi, którzy ciągle narzekają. Dzięki tak prostej czynności jak uśmiech zjednasz sobie ludzi, poprawisz relacje z otoczeniem i sprawisz, że inni sami będą chcieli przebywać w twoim towarzystwie.

     -zwiększa chęć do działania
    Dzięki badaniom kanadyjskich naukowców udowodniono, że uśmiech zwiększa chęć do działania. Ponadto wpływa dobrze na nasz mózg. Staje się on lepiej dotleniony (śmiejąc się pobieramy trzy razy więcej powietrza niż normalnie), a współpraca między prawą i lewą półkulą się poprawia. Z tego wynika , że amerykańskie powiedzenie "no pain, no gain" (bez bólu nie ma rezultatów) należałoby zastąpić słowami "first laughter, then work" (najpierw śmiech, potem praca).

    -poprawa krążenia krwi
    Śmiech pozwala na obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, przyczynia się do poprawy krążenia i pozytywnie wpływa na pracę serca.
       




     
    Choć wyciągnięte wnioski mogą wydać się banalne, okazuje się, że zwykle nie doceniamy możliwości uśmiechu. Często zabiegani i zapracowani odkładamy cieszenie się życiem na później. Takie podejście może niestety przynieść odwrotny skutek - zamiast osiągnąć upragnione szczęście, bez przerwy gonimy za nim. A może warto zacząć być szczęśliwym tu i teraz?