poniedziałek, 21 lipca 2014

Kwiatki we włosach...



Motyw kwiatów we włosach jest jednym z hitów tego lata. Taki mały akcent pozwala na stworzenie fryzury rodem z pierwszych stron kolorowych gazet. Kwiaty prawdziwe, a może jednak sztuczne. Wiadome, że te pierwsze o wiele ładniej wyglądają, ale za to szybko mogą zwiędnąć. Z tego powodu uważam, że lepiej zainwestować w sztuczne kwiaty. Wyglądają one trochę gorzej, ale  pozostaną na dłużej i są jednorazowym wydatkiem.
    






Na zdjęciach możecie dostrzec mój "roboczy strój", który jest chyba najwygodniejszym zestawem jaki zawiera moja skromna szafa.

A Wy co sądzicie o motywie kwiatów we włosach?
Podoba Wam się taka ozdoba czy może niekoniecznie?

czwartek, 17 lipca 2014

Domowa kawa mrożona

Serwus!
Chyba większość osób uwielbia kawę, taką mrożoną, gorącą, czarną, białą czy może latte. Każdy może znaleźć coś dla siebie. Ja za to niezmiernie przepadam za pewną kawą mrożoną, nazywaną frappuccino karmelowe. Z tego właśnie powodu postanowiłam spróbować zrobić ją w domu. Niestety przesadziłam lekko z masą karmelową i kawa wyszła nieco za słodka jak dla mnie, jednak po niewielkim zmodyfikowaniu prostego przepisu frappe smakuje świetnie. Oczywiście wersja homemade jest o wiele tańsza, a nie gorsza od oryginalnej ze Starbucks'a o czym możecie się sami przekonać.  

WSPOMNIANY PROSTY PRZEPIS!
Składniki na trzy szklanki ok 200 ml:
- 4 łyżki kawy instant zaparzone w pół szklanki wody
- półtora szklanki lodów waniliowych 
- 2 szklanki lodu 
- 3 łyżki masy karmelowej z puszki   
    Kawę należy zaparzyć i schłodzić do temperatury lodówkowej. Zmiksować blenderem z resztą, aby składniki się połączyły, a lód pokruszył. Można podawać z bita śmietaną. 

     




     

    sobota, 12 lipca 2014

    Jak dodać kilka centymetrów do swojego wzrostu?

    
    Witam wszystkich zainteresowanych dzisiejszą notką!
     
    Bycie posiadaczką niskiego wzrostu nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie wydaje mi się, że niskie dziewczyny są delikatniejsze, słodsze i nie muszą bać się zakładać wysokich szpilek. Czasami jednak chcą wyglądać na wyższe, dlatego chciałabym przedstawić Wam kilka sposobów. Uwierzcie mi, że poprzez noszenie odpowiednich ubrań czy obuwia możecie dodać sobie kilku centymetrów.
     
    Czas na wspomniane triki:
    1. Ubrania z wysokim stanem.                                                                                                  Niezależnie czy są to spodnie, szorty, dżinsowe czy może materiałowe wydłużają one twoje nogi, ale także sylwetkę. Ja lubię nosić je do prostych, jednokolorowych t-shirt'ów włożonych w środek.   
    2. Obuwia na koturnie lub niskiej platformie.                                                                            Myślę, że buty na koturnie są o wiele wygodniejsze od typowych szpilek. Ja osobiście nie przepadam za tego typu obuwiem, dlatego tego lata postawiłam na sandały na podwyższeniu przypominające japońskie okobo. Radzę unikać butów do połowy łydki. 
    3. Spódnice i sukienki maxi na pewno dodadzą Ci kilku centymetrów.
    4. Unikaj rzeczy za dużych tak zwanych oversize, gdyż sylwetka wygląda wtedy masywniej.  
    
    







     
    W dzisiejszym zestawie i ja (prawie 160 cm wzrostu) postawiłam na dżinsowe spodenki z wysokim stanem. Według mnie są one wygodne i świetnie wyglądają w połączeniu z prostymi bluzkami. Stylizację dopełnia biały plecak, z którym nie rozstaję się ani na chwilę.
    
      
    A Wy korzystacie z przedstawionych sposobów? 

    środa, 9 lipca 2014

    Bo uśmiech to podstawa!

    Hej wszystkim!
    
    Dzisiaj przychodzę do Was z dość nietypową notką, bo nie będzie to tym razem post ze stylizacją. Napiszę dzisiaj o tak prostej rzeczy jaką jest uśmiech. Do napisania takiej notki natchnęło mnie niedawno, kiedy wracałam do domu autobusem i obserwowałam przechodniów. Każdy z nich był zmartwiony, przybity, a na jego twarzy zero nawet małego uśmiechu. No ale cóż Polacy mają chyba to do siebie, że nie lubią się uśmiechać i nie potrafią cieszyć się z drobnostek.

      Dlaczego warto się uśmiechać?

     
    -spojrzysz na życie pozytywnie
    Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że częste uśmiechanie się poprawia samopoczucie. Powoduje większe zadowolenie z życia, pracy i optymizm na przyszłość. Niekiedy może wystarczyć podniesienie kącików ust by poprawić swój humor.  

    -zyskasz nowych znajomych
    Nikt nie lubi przebywać z ponurakami i ludźmi, którzy ciągle narzekają. Dzięki tak prostej czynności jak uśmiech zjednasz sobie ludzi, poprawisz relacje z otoczeniem i sprawisz, że inni sami będą chcieli przebywać w twoim towarzystwie.

     -zwiększa chęć do działania
    Dzięki badaniom kanadyjskich naukowców udowodniono, że uśmiech zwiększa chęć do działania. Ponadto wpływa dobrze na nasz mózg. Staje się on lepiej dotleniony (śmiejąc się pobieramy trzy razy więcej powietrza niż normalnie), a współpraca między prawą i lewą półkulą się poprawia. Z tego wynika , że amerykańskie powiedzenie "no pain, no gain" (bez bólu nie ma rezultatów) należałoby zastąpić słowami "first laughter, then work" (najpierw śmiech, potem praca).

    -poprawa krążenia krwi
    Śmiech pozwala na obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, przyczynia się do poprawy krążenia i pozytywnie wpływa na pracę serca.
       




     
    Choć wyciągnięte wnioski mogą wydać się banalne, okazuje się, że zwykle nie doceniamy możliwości uśmiechu. Często zabiegani i zapracowani odkładamy cieszenie się życiem na później. Takie podejście może niestety przynieść odwrotny skutek - zamiast osiągnąć upragnione szczęście, bez przerwy gonimy za nim. A może warto zacząć być szczęśliwym tu i teraz?

    czwartek, 3 lipca 2014

    Spódniczka w granatowe groszki!


     
    Hola!
    
    Patrząc na mały zasób spódniczek w mojej szafie, jakiś czas temu postanowiłam uzupełnić garderobę i wybrałam się na małe poszukiwania. Tym razem postawiłam na spódniczki za kolano, które robiły furorę w latach 30. Muszę przyznać, że urzekł mnie ich fason. Do gustu przypadły mi przede wszystkim robione na podstawie koła, rozkloszowane u dołu. Mimo iż spódniczki zakrywające kolana pasują bardziej do osób wyższych, ja ze swoim niskim wzrostem (159 m) chętnie je noszę. Dobrze się w nich czuję i są przede wszystkim wygodne. Myślę także, że wyglądają w 100% lepiej niż typowe tak zwane minispódniczki.

    Oprócz białej spódniczki w urocze, granatowe groszki zakupiłam jeszcze jedną prostą, czarną. Pokażę ją już w następnym poście.        










     

    Pierwszy tydzień wakacji już prawie za nami. Ja staram się, jak najwięcej z nich korzystać i nie siedzieć przed komputerem czy telewizorem.

    A Wy lubicie takie spódnice za kolano, czy raczej przed? 

    Do napisania!

    piątek, 27 czerwca 2014

    Nowy, czarny kapelusz



    Taki jaki chciałam, klasyczny, czarny, a o co właściwie chodzi? Można domyślić się po tytule notki, że mowa jest o kapeluszu. Czaiłam się na jego zakup dobre parę miesięcy, jednak cena mnie stanowczo odstraszała. Będąc tydzień temu w jednej z kieleckich galerii udało mi się zakupić go na przecenie. Z czego jestem bardzo zadowolona. Myślę, że kapelusz sprawdzi się i będzie mi pasował do wielu rzeczy.       











    Dzisiaj oficjalnie rozpoczęłam wakacje, jak pewnie większość z Was. Muszę przyznać, że ten rok szkolny był dość męczący. Mimo to jestem z siebie bardzo zadowolona, gdyż udało mi się otrzymać świadectwo z czerwonym paskiem. Póki co nie mam żadnych konkretnych planów na wakacje.

    A Wy maci jakieś plany na wakacje? Udało Wam się w tym roku zdobyć świadectwo z paskiem?