sobota, 12 lipca 2014

Jak dodać kilka centymetrów do swojego wzrostu?


Witam wszystkich zainteresowanych dzisiejszą notką!
 
Bycie posiadaczką niskiego wzrostu nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie wydaje mi się, że niskie dziewczyny są delikatniejsze, słodsze i nie muszą bać się zakładać wysokich szpilek. Czasami jednak chcą wyglądać na wyższe, dlatego chciałabym przedstawić Wam kilka sposobów. Uwierzcie mi, że poprzez noszenie odpowiednich ubrań czy obuwia możecie dodać sobie kilku centymetrów.
 
Czas na wspomniane triki:
  1. Ubrania z wysokim stanem.                                                                                                  Niezależnie czy są to spodnie, szorty, dżinsowe czy może materiałowe wydłużają one twoje nogi, ale także sylwetkę. Ja lubię nosić je do prostych, jednokolorowych t-shirt'ów włożonych w środek.   
  2. Obuwia na koturnie lub niskiej platformie.                                                                            Myślę, że buty na koturnie są o wiele wygodniejsze od typowych szpilek. Ja osobiście nie przepadam za tego typu obuwiem, dlatego tego lata postawiłam na sandały na podwyższeniu przypominające japońskie okobo. Radzę unikać butów do połowy łydki. 
  3. Spódnice i sukienki maxi na pewno dodadzą Ci kilku centymetrów.
  4. Unikaj rzeczy za dużych tak zwanych oversize, gdyż sylwetka wygląda wtedy masywniej.  









 
W dzisiejszym zestawie i ja (prawie 160 cm wzrostu) postawiłam na dżinsowe spodenki z wysokim stanem. Według mnie są one wygodne i świetnie wyglądają w połączeniu z prostymi bluzkami. Stylizację dopełnia biały plecak, z którym nie rozstaję się ani na chwilę.

  
A Wy korzystacie z przedstawionych sposobów? 

środa, 9 lipca 2014

Bo uśmiech to podstawa!

Hej wszystkim!

Dzisiaj przychodzę do Was z dość nietypową notką, bo nie będzie to tym razem post ze stylizacją. Napiszę dzisiaj o tak prostej rzeczy jaką jest uśmiech. Do napisania takiej notki natchnęło mnie niedawno, kiedy wracałam do domu autobusem i obserwowałam przechodniów. Każdy z nich był zmartwiony, przybity, a na jego twarzy zero nawet małego uśmiechu. No ale cóż Polacy mają chyba to do siebie, że nie lubią się uśmiechać i nie potrafią cieszyć się z drobnostek.

  Dlaczego warto się uśmiechać?

 
-spojrzysz na życie pozytywnie
Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że częste uśmiechanie się poprawia samopoczucie. Powoduje większe zadowolenie z życia, pracy i optymizm na przyszłość. Niekiedy może wystarczyć podniesienie kącików ust by poprawić swój humor.  

-zyskasz nowych znajomych
Nikt nie lubi przebywać z ponurakami i ludźmi, którzy ciągle narzekają. Dzięki tak prostej czynności jak uśmiech zjednasz sobie ludzi, poprawisz relacje z otoczeniem i sprawisz, że inni sami będą chcieli przebywać w twoim towarzystwie.

 -zwiększa chęć do działania
Dzięki badaniom kanadyjskich naukowców udowodniono, że uśmiech zwiększa chęć do działania. Ponadto wpływa dobrze na nasz mózg. Staje się on lepiej dotleniony (śmiejąc się pobieramy trzy razy więcej powietrza niż normalnie), a współpraca między prawą i lewą półkulą się poprawia. Z tego wynika , że amerykańskie powiedzenie "no pain, no gain" (bez bólu nie ma rezultatów) należałoby zastąpić słowami "first laughter, then work" (najpierw śmiech, potem praca).

-poprawa krążenia krwi
Śmiech pozwala na obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, przyczynia się do poprawy krążenia i pozytywnie wpływa na pracę serca.
   




 
Choć wyciągnięte wnioski mogą wydać się banalne, okazuje się, że zwykle nie doceniamy możliwości uśmiechu. Często zabiegani i zapracowani odkładamy cieszenie się życiem na później. Takie podejście może niestety przynieść odwrotny skutek - zamiast osiągnąć upragnione szczęście, bez przerwy gonimy za nim. A może warto zacząć być szczęśliwym tu i teraz?

czwartek, 3 lipca 2014

Spódniczka w granatowe groszki!


 
Hola!

Patrząc na mały zasób spódniczek w mojej szafie, jakiś czas temu postanowiłam uzupełnić garderobę i wybrałam się na małe poszukiwania. Tym razem postawiłam na spódniczki za kolano, które robiły furorę w latach 30. Muszę przyznać, że urzekł mnie ich fason. Do gustu przypadły mi przede wszystkim robione na podstawie koła, rozkloszowane u dołu. Mimo iż spódniczki zakrywające kolana pasują bardziej do osób wyższych, ja ze swoim niskim wzrostem (159 m) chętnie je noszę. Dobrze się w nich czuję i są przede wszystkim wygodne. Myślę także, że wyglądają w 100% lepiej niż typowe tak zwane minispódniczki.

Oprócz białej spódniczki w urocze, granatowe groszki zakupiłam jeszcze jedną prostą, czarną. Pokażę ją już w następnym poście.        










 

Pierwszy tydzień wakacji już prawie za nami. Ja staram się, jak najwięcej z nich korzystać i nie siedzieć przed komputerem czy telewizorem.

A Wy lubicie takie spódnice za kolano, czy raczej przed? 

Do napisania!

piątek, 27 czerwca 2014

Nowy, czarny kapelusz



Taki jaki chciałam, klasyczny, czarny, a o co właściwie chodzi? Można domyślić się po tytule notki, że mowa jest o kapeluszu. Czaiłam się na jego zakup dobre parę miesięcy, jednak cena mnie stanowczo odstraszała. Będąc tydzień temu w jednej z kieleckich galerii udało mi się zakupić go na przecenie. Z czego jestem bardzo zadowolona. Myślę, że kapelusz sprawdzi się i będzie mi pasował do wielu rzeczy.       











Dzisiaj oficjalnie rozpoczęłam wakacje, jak pewnie większość z Was. Muszę przyznać, że ten rok szkolny był dość męczący. Mimo to jestem z siebie bardzo zadowolona, gdyż udało mi się otrzymać świadectwo z czerwonym paskiem. Póki co nie mam żadnych konkretnych planów na wakacje.

A Wy maci jakieś plany na wakacje? Udało Wam się w tym roku zdobyć świadectwo z paskiem?
    

piątek, 20 czerwca 2014

Fotografia to moja pasja!

Hello!
Chyba każdy kto czyta mojego bloga już trochę dłużej wie, że jedną z moich pasji jest fotografia. Zaczęłam się nią interesować ponad rok temu. Choć swój wymarzony sprzęt dostałam nieco później. Pamiętam, że jeszcze nawet mając 5 lat widząc osoby z "ogromnymi" obiektywami przy lustrzankach marzyłam, aby mieć taki w przyszłości. Obecnie ciągle się uczę, próbuję nowych ujęć krótko mówiąc bawię się aparatem. Nie wszystkie zdjęcia mi wychodzą, może niektóre z nich są zwyczajne. Nie trzymam się reguł, gdyż ich za bardzo nie znam... Robię zdjęcia głównie dla siebie, choć czasami lubię je gdzieś opublikować, aby usłyszeć opinię innych.
Więc co uważacie o dzisiejszych zdjęciach? Wszelkie uwagi są mile widziane!
          

















Na zdjęciach jest niezastąpiona Klaudia. Może kojarzycie ją już, ze wcześniejszych postów. Jeśli ich jeszcze nie widzieliście to serdecznie zapraszam: "W roli..." i "Zdjęcia ludzi".

Które zdjęcia z tych trzech notek Wam się najbardziej podobają? 

piątek, 13 czerwca 2014

Luźny, wygodny outfit!



Witam cieplutko!
Zwykłe, luźne, cienkie swetry już na stałe zagościły w mojej szafie. Mimo iż wakacje niedługo, co za tym idzie upały na dworze nie przeszkadza wyposażyć się w różne sweterki. W letnie wieczory zawsze jest chłodniej, a także pogoda na najbliższy tydzień nie zbyt dobrze się zapowiada. Lekko postrzępione dżinsowe szorty i zwykłe czarne trampki na pewno przydadzą się na tegoroczne wolne. Na zdjęciach, jak widzicie mam rudą torebkę, która od dłuższego czasu jest niezastąpiona i zabieram ją prawie wszędzie.     










Na koniec życzę Wam miłego wieczory.
 Ja raczej spędzę go na czytaniu nowej książki pt. "Piąta fala".

Jak Wam podobają się zdjęcia? Też lubicie takie luźne, cienkie sweterki?